Policjanci poszukiwali zaginionych kobiet
Kilkudziesięciu policjantów z Przemyśla było zaangażowanych w poszukiwania 59-letniej kobiety. Mieszkanka powiatu przemyskiego wyszła z domu i nie wróciła. W sobotę kobieta została odnaleziona. Na szczęście nic się jej nie stało. Szczęśliwie zakończyły się także poszukiwania 52-latki z Moczar. Kobieta samowolnie oddaliła się z placówki opiekuńczej.
W piątek policjanci z Przemyśla zostali zawiadomieni o zaginięciu 59-latki. Ze zgłoszenia wynikało, że kobieta dzień wcześniej wyszła z domu i kiedy nie powróciła, ani też nie nawiązała kontaktu z rodziną, najbliżsi rozpoczęli poszukiwania na własną rękę. Kiedy okazały się bezskuteczne, powiadomili Policję.
W akcję poszukiwawczą zaangażowanych było kilkudziesięciu policjantów. Sprawdzali miejsca, w których mogła przebywać kobieta. Funkcjonariusze przeszukiwali okolicę, rozpytywali napotykane osoby. W sobotę rano odnaleźli zaginioną w miejscowości Orły. Na szczęście nic jej się nie stało. Została przewieziona do szpitala.
Także wczoraj policjanci z ustrzyckiej komendy przez kilka godzin poszukiwali 52-latki, która samowolnie oddaliła się z jednego z ośrodków pomocy. Zgłoszenie o zaginięciu przekazali funkcjonariuszom pracownicy placówki. Z pierwszych informacji wynikało, że mogła udać się do swojej rodziny. Policjanci ustalili, że ze względu na stan zdrowia jej życie mogło być zagrożone.
Policjanci rozpoczęli poszukiwania. W akcji brało udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy oraz pies tropiący. Do działań przyłączyli się ratownicy GOPR. Wszystkie zaangażowane osoby sprawdzały teren kilkunastu kilometrów, w tym przeczesywali pobliskie lasy. Przed godz. 17, na policję zadzwonili pracownicy domu pomocy, informując, że ich podopieczna wróciła do domu.
Policjanci zakończyli swoje działania. Najważniejsze, że zaginionej kobiecie nic się nie stało. Informację na ten temat znajdziesz tutaj.
